niedziela, 1 grudnia 2019

Pustka


Ciemność.
Tunel ma szerokość jednej osoby.
Robi mi się duszno.
Zaczyna kręcić mi się w głowie.
Moi towarzysze próbują ustalić dalszy plan działania, ale ich głosy docierają do mnie stłumione, jakby były za szybą. Podtrzymuję się ściany. Jest zimna, a jej powierzchnia nieregularna. Czuję jakbym powoli traciła kontakt z rzeczywistością. I właśnie w tym momencie mam wrażenie, jakbym już to kiedyś przeżyła.
Déjà vu.
Czy to teraz zaczyna do mnie wracać moja ukryta przeszłość? W moim „nowym życiu”, jak ja je nazywam, nie miałam przecież takich drastycznych przeżyć. A może właśnie w takich skrajnych warunkach i pod wpływem silnego stresu mój mózg zaczął przypominać sobie co było przed tym, zanim obudziłam się w szpitalu z kompletną pustką w głowie? Bez wspomnień... Bez imienia… Bez żadnego pewnika w moim życiu…
Wtedy, dzięki pomocy dobrych ludzi, których poznałam na oddziale, udało mi się zacząć wszystko na nowo. Zaczęłam pracować w antykwariacie, bo uznałam, że jest to wyjątkowo spokojne miejsce, w którym będę mogła na nowo „ułożyć” siebie. I już nawet mi się to udało. Pogodziłam się z przeszłością (a raczej z tym, że jej nie pamiętam) i wiodłam spokojne życie antykwariuszki. Aż do dziś.
Teraz znalazłam się w ciasnym, ciemnym tunelu, który nie mam pojęcia, dokąd prowadzi. Nasi porywacze pewnie wkrótce dowiedzą się, że nie ma nas w piwnicy i wtedy znajdą wejście do tunelu.
Musimy działać szybko!

W tym momencie nie dałam już rady utrzymać się na nogach, usiadłam opierając się o ścianę. Chwilę później straciłam przytomność i moją świadomość pochłonęła czarna pustka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz