Dopiero po chwili odzyskuję racjonalne myślenie. W pierwszym momencie byłam w szoku po zobaczeniu scen z mojego „poprzedniego życia”, ale już
sekundę później zdałam sobie sprawę, że przecież nawet nie wiem, gdzie obecnie jestem.
Ostatnie co pamiętam to ciemny tunel pod piwnicą mojego
antykwariatu. Rozglądam się wokół. Znajduję się w małym, ciemnym pokoiku.
Siedzę na łóżku, które jest jedynym meblem w pomieszczeniu. Dostrzegam, że w
okienku za mną są kraty. Coraz bardziej się niepokoję. Gdzie jestem? Czy tamci
porywacze nas dopadli? Co się dzieje z moimi współpracownikami?
Gdy ogrom niewiadomych zaczyna wywoływać u mnie atak paniki
ktoś przekręca klucz w drzwiach. Okazuje się, że to Roberto, mój znajomy
tłumacz, który miał nam pomóc rozszyfrować zagadkę mapy. Powinnam się cieszyć,
że go widzę, ale jednak z jakiegoś
powodu odczuwam niepokój. Dopiero teraz orientuję się, że to przecież ten
mężczyzna, którego widziałam we wspomnieniu jak uderzał mnie w tył głowy.
Roberto dostrzega przerażenie na mojej twarzy i zaczyna się
śmiać.
-Czyżby krótki brak świadomości paradoksalnie odświeżył pamięć naszej
dzielnej antykwariuszce?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz